artykuly

strefa inspiracji

Księżyc czy Mars? Mariella Graziano o europejskim sektorze kosmicznym

Mars czy Księżyc? Czy nie taniej i efektywniej byłoby skoncentrować się na jednym z tych miejsc, zamiast próbować podbić oba?

Eksploracja kosmosu to bardzo trudne, złożone i kosztowne przedsięwzięcie. Scenariusz każdej misji jest wprawdzie inny, ale stanowi tak samo wielkie wyzwanie. Z mojego punktu widzenia oba te ciała niebieskie są ważne dla przyszłej eksploracji kosmosu. Każde z innych powodów: Księżyc ze względu na nasze sąsiedztwo i silny związek z Ziemią, a Mars ponieważ jest jedyną planetą w naszym Układzie Słonecznym, która z powodu odległości i swoich podstawowych cech może stanowić realny cel prób osiedlenia się w kosmosie. Mnogość kierunków działań nie wpływa negatywnie na postęp w eksplorowaniu przestrzeni kosmicznej. Niemniej, aby osiągnąć w tym zakresie trwałe wyniki musimy w jak największym stopniu zsynchronizować rozwój technologiczny, żeby przebiegał on harmonijnie i równolegle w wielu dziedzinach.

Jedną z tych dziedzin, rozwijającą się niezwykle dynamicznie, jest robotyka kosmiczna. Co uważasz za największe osiągnięcie w tym obszarze?

Odpowiem pytaniem na pytanie: czym dla Ciebie jest robotyka? Bo jeśli pod tym pojęciem rozumiesz wyłącznie łaziki kosmiczne, to za największe jak dotąd osiągnięcie ludzkości trzeba by uznać lądowanie na Księżycu. Dla mnie jednak robotyka jest pojęciem znacznie bardziej kompleksowym, pod którym kryją się projekty skupiające specjalistów z różnych dziedzin. I nie mam na myśli wyłącznie inżynierów. Mechanizmy robotyczne stosowane są obecnie w niemal wszystkich misjach kosmicznych, również tych, w których nie wykorzystuje się robotów. Idąc tym tropem, dla mnie niezwykłym z robotycznego punktu widzenia było udane lądowanie pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 firmy SpaceX w 2018r.

50 lat temu inna rakieta wyniosła trzech amerykańskich astronautów po raz pierwszy na Księżyc. Jakie technologie – również robotyczne – musimy rozwinąć, żeby wykonać ten krok ponownie?

Lista technologii potrzebnych do tego, żeby zrobić kolejny wielki krok w kosmosie jest długa. Na pewno ograniczeniem w badaniu kosmosu pozostają wciąż rakiety nośne, zwłaszcza jeśli chodzi o postęp w eksploracji przestrzeni kosmicznej przez człowieka. W kontekście robotów marsjańskich kluczowym zagadnieniem obecnie jest zapewnienie im jak największej autonomii, a także umożliwienie pokonywania coraz większych odległości. To ostatnie wpłynie na szerszy dostęp do powierzchni planety, co pozwoli nam zwiększyć wiedzę na temat zasobów in situ (w naukach o Ziemi badanie in situ oznacza, że czujnik umieszczony jest w miejscu, w którym dokonuje się pomiarów w przeciwieństwie do przeprowadzania pomiarów zdalnych – przyp. red.). Jeśli chodzi o zapewnienie autonomii na pokładzie statku kosmicznego, konieczny jest dalszy rozwój technologii umożliwiających optymalizację zasobów, wydajną współpracę z astronautami i podnoszących niezawodność systemu w sytuacjach krytycznych. Wszystko po to, by umożliwić kontynuowanie misji w trudnych warunkach przy minimalnym zaangażowaniu ze strony segmentu naziemnego.

Jak, Twoim zdaniem, rozwinie się europejski sektor kosmiczny w najbliższej dekadzie?

To bardzo trudne pytanie. Europejski sektor kosmiczny jest bardzo złożony, ponieważ w jego skład wchodzi wiele różnych instytucji: Komisja Europejska, Europejska Agencja Kosmiczna, Organ Nadzoru GNSS (Europejski Organ Nadzoru Globalnego Systemu Nawigacji Satelitarnej – przyp. red.), agencje krajowe, rozmaite branże, ośrodki akademickie i uniwersytety. Moim zdaniem, europejski sektor kosmiczny musi być bardziej wydajny. Powinniśmy skupić się na lepszej koordynacji wspólnych działań odkładając na bok ograniczenia, często powodowane interesami poszczególnych krajów, które nie pozwalają Europie działać jako jeden podmiot. Nie zapominajmy jednocześnie o tym, że skomplikowane misje kosmiczne, takie jak ExoMars, MSR, Orion ESM czy AIDA są możliwe wyłącznie na podstawie międzynarodowych umów o współpracy. Tylko dzięki dobrym stosunkom międzynarodowym powodzeniem może zakończyć się powrót ludzi na Księżyc, sprowadzenie na Ziemię pierwszych próbek z Marsa czy pierwszy program obrony planetarnej w ramach misji HERA.

A jak Europa postrzega polski wkład w rozwój sektora kosmicznego?

Z dnia na dzień Polska staje się coraz bardziej skutecznym elementem tego sektora i krajem odnoszącym sukcesy na europejskiej arenie kosmicznej. Dotyczy to nie tylko udziału w programach Europejskiej Agencji Kosmicznej, ale także stosunków międzynarodowych i współpracy. Z jednej strony w Polsce bardzo szybko rośnie liczba nowych firm zajmujących się działalnością kosmiczną, szczególnie w obszarze robotyki, oprzyrządowania naukowego, odbiorników kosmicznych, mechanizmów obserwacji Ziemi czy bezpieczeństwa kosmicznego. Z drugiej strony podmioty, które do tej pory nie zajmowały się tematyką kosmiczną lub były związane z sektorem obronnym, zaczynają interesować się robotyką oraz zagadnieniami związanymi z napędem czy transportem.

Nie zapominajmy też, że za sprawą niezwykle utalentowanych inżynierów z polskich uczelni powstało kilka projektów w dziedzinie Space 4.0. (komercjalizacja technologii kosmicznych – przyp. red.), w tym platformy nanosatelitów projektowane przez zespoły studentów lub podmioty związane z uniwersytetami. Pokazuje to rosnące zainteresowanie oraz pasję młodych inżynierów angażujących się w prace sektora kosmicznego.

Mariella Graziano – Dyrektor Wykonawczy ds. systemów kosmicznych i robotyki w GMV. Od 1999 roku związana z firmą GMV. Zajmowała się zarządzaniem projektami oraz kierowała działem analizy misji i inżynierii systemów. Obecnie pracuje jako dyrektor wykonawczy ds. systemów kosmicznych i robotyki. Jako gość specjalny brała udział w międzynarodowych zawodach robotów marsjańskich European Rover Challenge w 2019 roku.

Rozmawiały: Katarzyna Matczuk i Agnieszka Mrozowska

Podobne wpisy