Coraz wyższy poziom European Rover Challenge

//Coraz wyższy poziom European Rover Challenge

Coraz wyższy poziom European Rover Challenge

Tegoroczną edycję międzynarodowych zawodów robotycznych ERC można podsumować jako wydarzenie rekordowe pod wieloma względami: ponad 400 konstruktorów z sześciu kontynentów, dwie formuły zawodów (studencka i profesjonalna), wybitne ikony światowej astronautyki wjednym miejscu, tłumy odwiedzających oraz obszerna strefa pokazów naukowo- technologicznych.

European Rover Challenge to największa tego typu impreza robotyczno-kosmiczna na świecie. Tegoroczna edycja odbywała się w dniach 14-16 września, w Muzeum Przyrody iTechniki w Starachowicach i była współorganizowana przez Europejską Fundację Kosmiczną, Specjalną Strefę Ekonomiczną „Starachowice” S.A., Powiat Starachowicki oraz Mars Society Polska. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęła Europejska Agencja Kosmiczna, Ministerstwo Nauki i SzkolnictwaWyższego, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwo Cyfryzacji, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, Polska Agencja Kosmiczna, Związek Pracodawców Sektora Kosmicznego oraz polski oddział międzynarodowej organizacji inżynierskiej IEEE.

 

Podwójny rekord liczby zgłoszeń

Do udziału w czwartej edycji międzynarodowych zawodów robotów marsjańskich ERC zakwalifikowało się 65 zespołów z 20 krajów świata. Miały one trzy miesiące na przygotowanie w pełni funkcjonalnego robota marsjańskiego, budowanego na wzór obecnego już na Marsie pojazdu Curiosity czy mającego się tam pojawić za dwa lata robota ExoMars. Ostatecznie, w finałach zmagań w Starachowicach spotkało się ze sobą 400 konstruktorów z sześciu kontynentów, w tym rekordowa liczba zawodników z Europy. Drużyny wzięły udział w czterech konkurencjach terenowych, których celem było kompleksowe pokazanie możliwości stworzonego robota marsjańskiego i jego zdalnej nawigacji.Najlepszym w tegorocznych zmaganiach okazał się zespół Impuls z Politechniki Świętokrzyskiej, tuż za nim na podium stanęli zawodnicy z Łodzi (Raptors z Politechniki Łódzkiej), a trzecie miejsce zajęła kanadyjska drużyna Robotics for Space Exploration z Uniwersytetu wToronto. Podczas ceremonii zamknięcia wręczono również wyróżnienie jury, a powędrowało ono do czeskiej RoverOva z Uniwersytetu w Ostrawie – drużyny, która w tym roku debiutowała w ERC.

Najlepsi z najlepszych

Rywalizacja odbywała się pod doświadczonym okiem rekordowej liczby jurorów – aż trzynastu inżynierów i geologów planetarnych z wiodących firm polskiego oraz światowego sektora kosmicznego śledziło każdy ruch robotów na polu marsjańskim. Zadania, z jakimi miały do czynienia drużyny były tak skonstruowane, by wyeliminować czynnik szczęścia i promować te projekty, które sąw stanie wykonywać zadania w sposób stały i powtarzalny:

  1. Science task – przy użyciu dowolnej techniki robot marsjański miał pobrać z głębszych warstw Mars Yardu próbkę gleby i odpowiednio ją zabezpieczyć, aby nadawała się do późniejszego badania;
  2. Maintenance task – zadanie rozgrywające się nie na polu marsjańskim, a w jego bliskim sąsiedztwie (w tym roku był to teren tuż obok zabytkowego XIX wiecznego pieca hutniczego). Zespoły musiały pokonać robotem marsjańskim wyznaczoną trasę do celu, jakim jest maszyna, przy której należało wykonać sekwencję kilku operacji, w tym: przełączanie włączników do właściwych pozycji, pomiar parametrów elektrycznych, obserwacja panelów kontrolnych;
  3. Collection task – w tym zadaniu robot musiał pokonać trudną drogę, dotrzeć na z góry wyznaczone miejsce, znaleźć przedmiot o wadze max. 300g, który został tam ukryty, podnieść go za pomocą chwytaka i przewieźć w docelowe miejsce;
  4. Traverse task (ślepa nawigacja) – na terenie Mars Yardu ustawiono kilkanaście znacznikówz QR kodami. Zadaniem zespołu było dotarcie robotem w wyznaczone na mapie miejsca. To zdecydowanie najtrudniejsza konkurencja wzawodach ERC, badająca autonomicznośćzbudowanego pojazdu. Członkowie drużyny nie mogli w nawigacji posługiwać się widokiemz kamery robota; jedyne, czym dysponowali, to mapa terenu.
  5. Presentation task – drużyny miały określony czas na to, by zaprezentować podczas prezentacji swój zespół, poszczególne etapy powstawania projektu oraz największe wyzwania, na które napotkano podczas konstrukcji robota. Zawodnicy musieli też być przygotowani na ewentualne pytania jurorów.

 


Skład każdego z zespołów biorących udział w ERC zasilali specjaliści od m.in. mechatroniki, automatyki, autonomiczności robotyki, łączności czy nawigacji. Regulamin zawodów ERC – stworzony w oparciu o wytyczne przyszłych misji kosmicznych NASA i ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej) – wymuszał na zawodnikach współpracę i tzw. complex problem solving, czyli wspólne rozwiązywanie złożonych problemów z pogranicza różnych dziedzin nauki i technologii. To tylko jedna z wielu kompetencji miękkich, którą zawodnicy rozwijają podczas każdej edycji European Rover Challenge.

Ikony światowej astronautyki

Organizatorzy ERC, jak co roku, zadbali o obecność w Polsce wyjątkowych międzynarodowych gości specjalnych. Do Starachowic przyjechały takie ikony światowej astronautyki, jak: Tim Peake –brytyjski astronauta ESA, Gianfranco Visentin – kierownik działu automatyki i robotyki Europejskiej Agencji Kosmicznej, Maria Antonietta Perino – szefowa zaawansowanych projektów eksploracyjnych w firmie Thales Alenia Space czy Valerio Moro – kierownik działu AOCS/GNC w firmie Airbus Defence and Space. Zmaganiom drużyn przyglądali się również Artemis Westenberg, prezes organizacji Explore Mars Inc., prof. Gerald Steinbauer oraz Willibald Stumptner, dyrektorzy Austriackiego Forum Kosmicznego, a także dr hab. Grzegorz Brona, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej. W Starachowicach nie mogło zabraknąć też przyjaciela zawodów ERC, dr Roberta Zubrina, założycielaThe Mars Society i autora koncepcji kolonizacji Marsa pn. Direct Mars.

 

Prestiżowi Partnerzy

Rosnący z roku na rok prestiż European Rover Challenge najlepiej widać na przykładzie polskich oraz międzynarodowych firm i instytucji, które decydują się na wsparcie zawodów. W czwartej edycji ERC do grona Partnerów wydarzenia dołączyły takie marki, jak: AIRBUS Defence and Space – część konsorcjum europejskiego AIRBUS odpowiedzialna za produkty oraz usługi w obszarze przemysłu kosmicznego i obronnego, GK PGE – największe w Polsce przedsiębiorstwo sektora elektroenergetycznego czy Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. – podmiot, który silnie angażuje się w projekty promujące przemysł kosmiczny i wykorzystywanie opracowywanych na jego potrzeby technologii w innych obszarach gospodarki. Wsparcia udzielili również GMV Innovating Solutions, największa w Polsce firma IT specjalizująca się w sektorze kosmicznym i SENER Polska – jedna z najważniejszych polskich spółek inżynieryjnych w branży kosmicznej.

Wartościowe nagrody

Dla uczestników European Rover Challenge możliwość wzięcia udziału w zawodach jest wyróżnieniem samym w sobie. Mimo to
organizatorzy przygotowali dla drużyn, które stanęły na podium, atrakcyjne nagrody. Zwycięzcy tegorocznej edycji European Rover Challenge będą mieli możliwość wzięcia udziału w prestiżowej misji analogowej AMADEE- 2020, organizowanej przez Austriackie Forum Kosmiczne na Półwyspie Arabskim w 2020 roku. Robot kieleckiej drużyny Impuls został oficjalnym łazikiem tej misji, zaś członkowie zespołu zostaną włączeni w pełny cykl misji terenowych w symulacji Marsa. Nagrodę główną wręczył zwycięskiej drużynie podczas ceremonii zamknięcia Willibald Stumptner – dyrektor Austriackiego Forum Kosmicznego, odpowiedzialny za misję AMADEE-2020.

 

Ponadto, zwycięzcy otrzymali również nagrody pieniężne i rzeczowe ufundowane przez Partnerów wydarzenia, w tym: nagroda pieniężna od Europejskiej Fundacji Kosmicznej, książki z podpisem Tima Peake’a, zestawy narzędzi od Hikoki, voucher na wydruki 3D od firmy Sinterit, a także urządzenia od DPS Software.

Największa w historii Strefa Pokazów Naukowo-Technologicznych

Czwarta edycja ERC przyciągnęła blisko 25 000 odwiedzających. W Strefie Pokazów Naukowo-Technologicznych mogli oni zobaczyć liczne pokazy i prezentacje naukowe przybliżające kosmos i pokazujące korzyści z jego eksploracji. Na gości ERC w Starachowicach czekały m.in. takie atrakcje, jak: prezentacje robotów wyścigowych, projektowania instrumentów dla misji kosmicznych, drukowania 3D; warsztaty instruktażowe: jak zbudować rakietę oraz kometę; pokazy samoparkującego samochodu, loty na symulatorze dronów i prezentacje okularów VR. Przez cały okres trwania wydarzenia, dostępna była również wystawa MARS 2030 – projekt przestrzeni mieszkalnej dla załogowych statków kosmicznych stworzony przez Wydział Form Przemysłowych krakowskiej ASP. Przede wszystkim jednak, zwiedzający mogli na żywo śledzić zmagania drużyn, co – jak powiedziała Artemis Westenberg w wywiadzie dla RMF FM – jest ogromną zaletą tej imprezy: bardzo mi się podoba, że widownia może się temu przyglądać naprawdę z bliska, może się przekonać, co to znaczy zajmować się tymi wszystkimi technicznymi sprawami. Może zobaczyć też, na czym polegają badania naukowe, jak wiele wymagają wysiłku. Może zobaczyć, że to wcale nie jest takie piękne, jak się czasem w telewizji wydaje. To tak naprawdę bardzo ciężka praca – i publiczność może to tu zobaczyć, może przekonać się, ile to wymaga poświęcenia. Myślę, że szczególnie dla dzieci może to być bardzo inspirujące, pokazuje, że można czuć radość ze swojej pracy, nawet jeśli jest bardzo trudna.

 

Po raz pierwszy zawody dla publiczności

Dużą popularnością w czwartej edycji European Rover Challenge cieszyła się także – organizowana po raz pierwszy w historii ERC – konkurencja dla publiczności. Uczestnicy sterując zdalnie łazikami ziemskimi musieli pokonać tor z przeszkodami. Na zwycięzców tych otwartych zawodów czekały książki Tima Peake’a pt. Zapytaj astronautę z podpisem autora. Organizatorem konkurencji dla publiczności była firma Kell Ideas, która produkuje i dystrybuuje na rynki globalne inspekcyjne łaziki ziemskie o nazwie Turtle Rover. Prezesem tej firmy jest Szymon Dzwończyk – były kapitan drużyny Scorpio, która w 2014 roku zwyciężyła pierwszą edycję European Rover Challenge. Zapytany o największe korzyści z udziału w ERC podkreśla przede wszystkim kompleksowość tego wydarzenia: zawody pozwoliły mi określić kierunek, w którym chcę się rozwijać zawodowo. Partnerzy biznesowi i mentorzy poznani na warsztatach pomogli mi odnaleźć niszę technologiczną oraz zweryfikować pomysły z realiami prawdziwego biznesu. Spotkałem wspaniałe osoby, z którymi wcześniej tworzyliśmy zespół Scorpio, teraz nadal działamy razem. W ten właśnie sposób powstały podwaliny do założenia firmy i realizacji projektu. Nie odnieślibyśmy sukcesu, gdyby nie zawody ERC.

 

Udany debiut formuły PRO

Sukces odniosła również – wprowadzona w tym roku przez organizatorów – formuła PRO. Po razpierwszy w historii European Rover Challenge profesjonalni konstruktorzy robotów marsjańskich mogli przyjechać na miejsce zawodów i nie biorąc udziału w zawodach skorzystać z infrastruktury pola marsjańskiego, by sprawdzić, jak ich projekty zachowują się w warunkach zbliżonych do tych panujących na Czerwonej Planecie.

Mentoring z najwyższej półki

Tradycyjnie, czwartego dnia European Rover Challenge, odbył się zamknięty dzień mentoringowy, podczas którego drużyny wzięły udział w warsztatach i wykładach prowadzonych przez doświadczonych przedstawicieli firm i instytucji sektora
kosmicznego oraz około kosmicznego, takich jak AIRBUS, SENER Polska, GMV czy  PIAP Space. Piotr Węclewski – szef jurorów – podsumował tegoroczną edycję ERC wskazując na to, w jaki sposób zadania i umiejętności zdobyte podczas zawodów mogą pomóc uczestnikom w budowaniu kariery w sektorze kosmicznym. Artemis Westenberg z pozarządowej organizacji Explore Mars Inc. podpowiadała, gdzie szukać wsparcia – także finansowego – do realizacji swoich pomysłów, a Kamil Grassmann z SENER Polska przedstawił cykl życia projektów kosmicznych uwzględniając klasyfikację oraz procedury konieczne do ich realizacji. Z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem spotkał się wykład Krystyny Macioszek z GMV pt. Flight Software engineering process and technologies used in spacecraft. Prelegentka poruszyła m.in. takie tematy, jak: wymagania i rola standaryzacji w tworzeniu oprogramowania lotniczego dla sektora kosmicznego, projektowanie, implementacja i ewaluacja takiego oprogramowania, a także szerzej przyszłościowa architektura systemów kosmicznych.

 

Po zakończeniu części warsztatowej zainteresowani zawodnicy mogli wybrać się z wizytą studyjną do Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Starachowice”, gdzie czekali na nich przedstawiciele wiodących polskich firm sektora ceramicznego i motoryzacyjnego.

Sukces komunikacyjny

Na sukces międzynarodowych zawodów robotycznych European Rover Challenge złożyła się również spójna i długofalowa strategia komunikacji. Zgodnie z przyjętą linią promocji, temat ERC w mediach był poruszany w kontekście rozwoju polskiego przemysłu kosmicznego, komercjalizacji technologii kosmicznych (trend Space 4.0), a także platform do kształtowania młodych kadr dla sektora space.Działania komunikacyjne w zakresie promowania zawodów zaowocowały ponad 1000 publikacji w mediach na całym świecie oraz blisko 100 000 aktywności w mediach społecznościowych. Pierwszą w historii zawodów ERC ciągłą transmisję live z wydarzenia obejrzało do tej pory 41 400 osób,a w trakcie prowadzenia streamingu pojawiło się ponad 37 000 komentarzy. Całkowity sumowany czas oglądania to 165 dni i 14 godzin.

 

Komentarze na temat ERC

Potencjał i popularność ERC zostały zauważone m.in. przez Europejską Agencję Kosmiczną, która stale wspiera ten projekt (także od strony merytorycznej), polski Rząd, który uwzględnił je jako cel szczegółowy w Polskiej Strategii Kosmicznej pn. źródła kreowania przyszłych specjalistów dla sektora kosmicznego, a także Polską Agencję Kosmiczną, co zaowocowało wymienieniem w Krajowym Priorytetowym Programie Kosmicznym. To dlatego, podczas konferencji inaugurującej czwartą edycję European Rover Challenge, Wicepremier oraz Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin, tak zapowiadał ERC: zawody, które się wkrótce odbędą, są znakomitą okazją do tego, żeby kadry [dla przemysłu kosmicznego przyp. red.] wychowywać i kształcić. Uczestnicy zawodów zdobyli i zdobędą wiele twardych umiejętności bardzo potrzebnych w gospodarce opartej o nowoczesne technologie, ale wykształcą też wiele umiejętności miękkich, potrzebnych w świecie, który jest coraz bardziej złożony, coraz dynamiczniej się zmienia. Na poważny charakter rywalizacji robotów marsjańskich zwrócił również uwagę brytyjski astronauta Tim Peake podczas ceremonii otwarcia: to nie tylko gra,nie tylko zabawa, ale praca przynosząca innowacyjne pomysły, które kiedyś mogą być nawet wykorzystane przez agencje kosmiczne do budowy przyszłych łazików badawczych. Grzegorz Brona zaś – prezes Polskiej Agencji Kosmicznej – podsumował ERC jako event, z którego Polska może czuć się dumna i który może odegrać istotną rolę w negocjacjach w przystąpieniu do konsorcjum PER ASPERA UE i sięgnięciu po fundusze europejskie na rozwój polskich innowacyjnych projektów kosmicznych, właśnie robotycznych.

 

 

2018-11-27T19:06:22+00:00 Listopad 27th, 2018|